<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<!-- If you are running a bot please visit this policy page outlining rules you must respect. http://www.livejournal.com/bots/ -->
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:lj="http://www.livejournal.com">
  <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna</id>
  <title>"Chcialabym byc aniołkiem wyjądkowym jak diament ... "</title>
  <subtitle>... CZARNA ...</subtitle>
  <author>
    <name>Czarna</name>
  </author>
  <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/"/>
  <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom"/>
  <updated>2008-04-22T20:04:56Z</updated>
  <lj:journal userid="10508173" username="czarna" type="personal"/>
  <link rel="service.feed" type="application/x.atom+xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom" title="&quot;Chcialabym byc aniołkiem wyjądkowym jak diament ... &quot;"/>
  <link rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/"/>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:18039</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/18039.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=18039"/>
    <title>Wraca ...</title>
    <published>2008-04-22T20:04:56Z</published>
    <updated>2008-04-22T20:04:56Z</updated>
    <lj:music>Tobą oddychac Ich troje</lj:music>
    <content type="html">&lt;em&gt;Moj misiek znow do mnie wraca ... teraz był we Francji ... u mnie jak narazie tragicznie ... &amp;nbsp;&amp;nbsp;Przede mna matura ... i po raz kolejny prawko a co najgorsze jestem przerazona ... nic nie wiem na niczym sie nie znam ... i poprostu leze i kwicze ... do nieczego sie nie nadaje ... a co jeszcze bardziej dolujace to wczorajsze wyznanie mi milosci przez Lukasza ... tylko tego mi brakowalo ... nie chce go zranic ... i nie wiem co z tym wszystkim zrobic ...&lt;/em&gt; &lt;em&gt;zreszta jek zwykle nic nie wiem ... Ostatnio nadrabiam zaleglosci w OTH ... nawet znow robie Aviki ... znaczy dzis znalazlam program i zaczelam robic to wciaga&amp;nbsp;juednego dnia zrobilam ponad 100 ... idzieki czemu wkoncu zniemilam opis na forum ... wreszcie mam swoje prace ... no zwyjatkiem Haley ... bo ona na tym aviku jest taka sliczna ... i taka twarda ... nie podobna&amp;nbsp;do siebie ... &amp;nbsp;w piatek mam&amp;nbsp; zakonczenie roku i nie wiem co dalej z moim zyciem nawet nie wiem czego oczekuje od zycia ... nie wiem czego chce ... to jest najgorsze ... znaczy wiemm jedno kocham Rafla i Babcie no i mame ... ale&amp;nbsp; na tym nie moge opirac swojej przyszloscie ... zycie nie tym polega ... ale szczeze mowic moge sie mylic bo nie wiem na czym polega zycie ... Przydaloby sie wziac wkoncu za nauke ale narazie nie mam kiedy bo musze pomalowac babci budke a za kase zamierzam przebic brew i zrobic sobie tatuaz o ktorym nikt ma nie wiedziec ... chyba ze ktos go zauwazy ... to beda inicjly Rafala ... napisane tak delikatnie na kostce ... podobno to miejsce najbardziej boli ale trudno ... jakos to przezyje ... ostatnio ustalilam gdzie z Rafalem jedziemy na wakacje ...a wiec w terminie 28.06-5.07 mam w planach wyjazd do ustki ... Babcia mowi ze tam jest ladnie ... zamierzamy jechac jej Corsa bo ostatnio troche szwankuje znaczy opary benzyny dostaja sie do oleju bo samochod nie jest wzjedzony... &lt;/em&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:17878</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/17878.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=17878"/>
    <title>Duuuzo sie dzialo ...</title>
    <published>2007-12-28T10:28:59Z</published>
    <updated>2007-12-28T10:28:59Z</updated>
    <lj:music>"Heroina" Szybki szmal</lj:music>
    <content type="html">No ostatnio troszke sie dzialo .... ale zacznijmy od poczatku ... wrocił Rafał&amp;nbsp;&amp;lt;jupi&amp;gt; hehe .... nie pamietam dkoladnej daty kiedy wrocil ... ale to bylo tak jakos okolo 15stego ...&amp;nbsp;tak jak mowił wiec jak kazdy sie domysla nie pisalam bo nie mialam na to czasu ... a tak z rzeczy bierzacych ... to ciagle gdzies szwedam sie z Rafalem ... ostatnio odwiedzamy pomieszczenie typu secesja xface ... normalnie wszystko sie zmienia ... tylko z funduszami ciezko .... ale to nic nowego ...&amp;nbsp;bylismy ostatnio w lodzi ... ale bujalo&amp;nbsp;:D ... a tak serio to oblazlam cala galerie ... i wlaciwie nic ciekawego nie znalazlam ... tylko plaszczyk ... a&amp;nbsp;moj misiek kupil sobie dresy ,... nawet fajnie .... Rafal zgubil by portwel z 2tys. .... ale naszczescie po chwili go odzyskal ...&amp;nbsp; ostatnio poznalam pewnego typa .... Tylasia ... nie znam go za dobrze .... ale jego typiara jest spoko ... Manka typiara tez jest fajna .... Sylwia ... ogolnie nic ciekawego sie niedzieje ... musze wspomniec jeszcze o niezapomnianej nocy u mojego miska w sobote ... boze jak bylo bosko ...&amp;nbsp; ogolnie przez ostatnie 6tyg Rafal bardzo sie zmienil ... tak jakos zspowaznial wydoroslal ... ale tak jakos inaczej ... nie umien tego wytlumaczyc .... ale jast jeszcze bardziej kochany .... chodz myslalam ze to nie mozliwe .... Misiek znowu zgubil portwel ... dzis ide do Kaski z Anka i Prucha ... a pozniej ... musze pomoc mamie w pracy .... zrobic renament ... moze dostane jakiegos grosza ....</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:17626</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/17626.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=17626"/>
    <title>nowosc ...</title>
    <published>2007-12-08T22:21:09Z</published>
    <updated>2007-12-08T22:21:09Z</updated>
    <lj:music>"W Twoich ramionach" Liryczni mordercy</lj:music>
    <content type="html">&lt;p&gt;&lt;em&gt;wlasnie dzwonil moj skarb ... powiedzial mi kiedy wraca ... to nie jest zbyt dobra wiadomosc ... ale lepsza taka miz zadna ... wraca za tydzien ... czyli dopiero pietnastego ... nie pytalam czy pietnastego dopiero z tamtad wyjedzie czy juz bedzie w polsce .... ale to bez roznicy to i tak o tydzien za dlugo go nie bedzie ... coz musze to przezyc ...&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w poprzedniej notce zapomnialam napisac jak tam po mojej 18stce ... bylo kilka osob ... Anka Papryc ... Dezora Aneta ... Qujawa z Danielem ... Katarzyna z Przemkiem ... Kaska z Kamilem ... Prucha ... ktora pomogla mi wszystko przygotowac i Lukasz ... nie&amp;nbsp;przyszed Przemek ...&amp;nbsp;z jednej stony to dobrze i nie przyszla&amp;nbsp;Karolina ...a tego zaluje ... no i co najgrosze nie&amp;nbsp;bylo&amp;nbsp;Ralafa na moich 18stych urodzinach ...&amp;nbsp;&amp;nbsp;no ale coz ... do konca siedzial tylkoLukasz Kaska i Kamil ... do kona to znaczy do okolo 4 nad ranem ... gdzie ja juz usypialam a zgrzewka sie skonczyla ... &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:17268</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/17268.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=17268"/>
    <title>Jakos leci ...</title>
    <published>2007-12-08T21:51:19Z</published>
    <updated>2007-12-08T21:51:19Z</updated>
    <lj:music>"You're not alone" MYPD &amp; Liz Kay ... RMX</lj:music>
    <content type="html">&lt;em&gt;Ostatni zycie mnie bulwersujue co prawda nie bardziej niz zazwyczaj ... ale jednak ... wlasnie pije sobie piwko .. jedyna rozrywka mojego zycie i czekam na wiadomosc od mojego miska kiedy wkoncu do mnei wraca ... z tej calej zapyziualej holandii ... miedzy 5 a 7 mialam probne matury w szkole ... polski ... to bedzie cud jak zdam ... angielski ... mam minimalne szanse ... historia to totalna porazka ... nawet 10 procent nie zdobede ... ja nei wiem co mam zrobic .. jeszcze babcia nad glowa mi ciagle truje ze ona nie wytrzyma nerwowo jak ja nie zdam matury ze musze isc na studia ze jestem jej jedyna nadzieja ... i takie tam wkurzajace teksty ... o boze zycie jest ciezkie .... niedawno byla wywiadowka ... dostalam ogromny ochrzan za nieobcnosci ... a najciekawsze jest to ze mam tylko 30 godzin nie obecnych ... a rekordzisci w mojej klasie maja po 180 godzin ... no ale coz to tylko rozumowanie mojej babci ... jak to ostatnio okreslila .... probna matura mi poszla tak zle bo tyle godzin opuszczam ... ale nie zauwazyla tego ze 30 uzbieralo sie przez ponad 3 miechy i to sa glownie wf i informatyki ...&amp;nbsp; ale to przez to przypuszczalnie oblalam historie na maturze ... dzis zlapala mnei totalan zalamka ... ze wzgledu na wszystko ... na brak mojego miska ... wkoncu nie mam go juz ponad miesiac ... na maciski ze stony babci ... na klotnie z mama .... na suuuper przyjaciolki ktore maja mnie gdzies ryczalam pol dnia ... nie mogla sie ogarnac ... bylam dzis u pruchy ... chce sie zlozyc dla kaski na wyprawke ... znaczy sie dla Huberta lub Viktori ... nie wiem czy to jest&amp;nbsp; dobry pomysl ... chce z Anka i ze mna zlozyc sie na wozek ... jak mi o tym powiedziala to pierwsza sprawa jak mi przyszla do glowy to czy gdybym ja wpadla to czy gdybym ja zaliczyla wpade to czy one by sie na co kolwiek zrzucily i szczerze w to watpie ... a ja z Kaska ostatnio nie zyje w nie wiem jak dobrych kontaktach ... tym bardziej ze ona ma mnie w panskiej .... nie wiem jeszcze co zrobie z ta wyprawka .. jak bedzie stosunko mala wyprawka to sie rzucze ... ale tak bez zadnej checi ... a ciekawe czy na karolina tez beda sie zrzucac ... jestem przekonana ze nie ... ale jezeli zloze sie na kaske bede nalegala na karoline ... nie ma tak dobrze ... oprocz tegoi wszystkiego to 14 czeka mnie ega\zamin na prawko i jestem przekonana ze obleje .. ale coz takie zycie ... &lt;/em&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:17055</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/17055.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=17055"/>
    <title>Norma...</title>
    <published>2007-11-17T16:41:49Z</published>
    <updated>2007-11-17T16:41:49Z</updated>
    <lj:music>"Zbyt piękne" Juras i Wigor</lj:music>
    <content type="html">&lt;div&gt;&lt;i&gt;Nic ciekawego … z ostatnichj wyadarzen … jedna z ciekawszych rzezcy jest to ze … jestem w stanie wojny z babacią&amp;nbsp;ponieważ … Zapisalam się na rechabilitacje na 26 listopada znaczy się od tego dnia przez 2 tygodnie o 9.20 czyli jak wyliczylam musialabym opuscic 24 lekcje … to wgrunice rzeczy nie tak duzo … babcia jednak się uparła ze nie będę opuszczac lekcji i sama bez mojej zgody mnie wyrejstrowalam zabierajac moje skierowanie i zarejstrowala mnie na styczeń bo wtedy sa terminy około godziny 15-16 … ale to ze ja przez ten czas musze chodzic z bolem plecow to ja nie interesuje ... ważna jest tylko szkola … zdrowie nie ważne tak samo jak nie obchodzi ja to iż jestem chora od poonad 2 miechów … nie wazne …. Będą wakacje wyzdowieje … tylko kiedy one będą … ostatnio oczy mnie nie milosiernie bola … ponieważ od tygodnia nie mialam okularow na nosie a ciagle siedze przed kompem … kiedys oslepne … jutro ma jazde … nie mogę o tym zapomniec … a tak z codziennych wydarzen to nic specjalnego … oprocz tego ze dzis widzialam się z Lukaszem … troche poplotkowalismy i tyle ... z ważniejszych rzeczy to to ze wkoncu odwiedzila mnie Prucha … obejrzalysmy kilka pierwszych odcinkow nianii i ogolnie poplotkowalismy … wkoncu obejrzalam 4 serie OTH … ta telenowela jest suuuper … ubustwiam ja …. Musze zacząć sciągac 5 serie bo podobno już weszla … :D … &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:16705</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/16705.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=16705"/>
    <title>calkiem calkiem ...</title>
    <published>2007-11-11T11:11:43Z</published>
    <updated>2007-11-11T11:11:43Z</updated>
    <lj:music>"Nastepnego dnia rano" Lilu Styl Dezinte</lj:music>
    <content type="html">&lt;em&gt;A&amp;nbsp;no dzionki jakos leca .... ale zacznij od poczatku ... przed wczoraj ... przyszla do mnie Kaska z Pazurem ... wypilismy bardzo dobre winko .... wlasnej roboty ....&amp;nbsp; oj bylo ciekawie ... a co najlpesze .... to winko bylo bardzo smaczne .... az dziw bierze ....a ... jak rozmawialam z Rafalem przez telefon mielismy mala sprzeczke ... ale juz jest lepiej .... chyba jest lepiej .... wczoraj ... wstalam na lekkim kacu ... ogarnelam sie i poszlam na jazde .... jezdzilam po sierzadzu .... calkiem miarowo sie jezdzilo .... wysiadlam pod interem weszlam trak kupci sobie cos do jedzenia i kubusia ... poszlam do Karoliny tzn do&amp;nbsp; bolka dac jej zaproszenie ... wtedy sie okazalo ze kubus wylal mi sie w torbie i wszystko plywa ... ogarnelam to i poszlam do anety .... zdostawiajac u Dominika okulary ... i wyglada na to ze bede musiala w sobote tam wrocic ... pozniej dalam anecie zaproszenie .... ale nawet nie wchodzilam ... pozniej poszlam do kuldy gzdei oficjalnie dowiedzialam sie ze jest w ciazy ... rodzi w styczniu ... jakos 30 chyba ... posoedzialam troche u Majdy i poszlam do Krejzory Dezory ... tam na spokojnie wypilam kawe ... poplotkowala&amp;nbsp; i poszlam do domu ... pozmywalam obejrzalam nianie ... zadzwonil Rafal .... i poszlam spac ... chodz mialam w planach obeejrzec Ocean's 12 ... ale nie wyszlo .... bo chyba przysnelam ... Dzis rano wstalam .... popisalam z Rafalem ogarnelam sie .... teraz poogldam troche film ... Pt: Dziedzic Maski .... moze byc ciekawe .,.. i pojde do babci na Kopytka ... musze jeszcze dzis napisac sciage z Gery ... mam tylko 3 tematy ... nie jest zle ... a wczoraj na jezddzie typ przelozyl mi jazdy na 14 ... wyadkowo w sobote 17.12.2007... musze pamietac ...&lt;/em&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:16444</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/16444.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=16444"/>
    <title>A to ciekawe ...</title>
    <published>2007-11-09T19:31:39Z</published>
    <updated>2007-11-11T11:12:28Z</updated>
    <lj:music>"Inny swiat" Cliver</lj:music>
    <content type="html">&lt;em&gt;Dzisiejszy dzien&amp;nbsp;jakos minol ... jestem zla na Rafala bo ostatnio stwierdzil&amp;nbsp;moze nie doslowieni ale mozna to bylo wywnioskowac ze zle&amp;nbsp;robie mowiac mu co czuje ... jesli chodzi o to ze nie daje sobie&amp;nbsp;rady bez niego&amp;nbsp;ze tesknie i wogule ... dlatego tez postanowiolam wszy6stko co dzieje sie tutaj przy mnie&amp;nbsp;... tak jaby ukrywac ... bede&amp;nbsp;z nikm gadac o rzeczach&amp;nbsp;blahych ... czasami nie prawdziwych ... zobaczymy jak to odbierze ... jak bedzi mu sie podobac klamstwo ... &amp;nbsp;&amp;nbsp;a jesli chodzi o mnie to dzisiejszy dzien jakos minool ... nie pamietam czy sie chwalilam&amp;nbsp;ale dostalam dwie 4 ... z wosu i z hipy ... nie wiem jakim cudem ale mi sie to udalo ... a jesli chodzi o dzisijesza klasowke z wosu to tatalna zalamka .,... zawalima na sto procent ... a oprocz tego co w budzie to np&amp;nbsp; zrobilam sobie dzis&amp;nbsp;normalny obiad .,.. tzn schabowe ziuemniaczki i papryka konserwowa ...&amp;nbsp; mialam sobie kupic buraczki ale zapomnialam ... i tyak obiadek byl pyszniutki ... a tak po za tym ....Kupilam i wypisalam dzis zaproszenia na moja 18stke ...&amp;nbsp;doszlam do wniosku ze zrobie ja 1.12.2007 .,.. zreszta co za roznica ... Rafala i tak nie bedzie ...&amp;nbsp;byla dzis u mnie Katarzyna ... niby po lekcje ... oczywiscie przyszla&amp;nbsp;z pazurem ... i srogo poplotkowalysmy ,... ale co ciekawe i za razem dziwne ... ma zamiar dzis wrocic&amp;nbsp;... tak zeby sobie posiedziec&amp;nbsp;.... zobaczymy czy tak sie stanie ...&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/em&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:16283</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/16283.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=16283"/>
    <title>Zwykla relacja ....</title>
    <published>2007-11-08T19:28:15Z</published>
    <updated>2007-11-08T19:28:15Z</updated>
    <lj:music>"Mam to przed oczami" Molesta</lj:music>
    <content type="html">&lt;p&gt;Dzionek&amp;nbsp; minol ... juz prawie ... poczatek dnia nawet lajtowy ... nic nadzwyczajniego ... meczarnia w szkole...nawet dostala dwie 4 ... z wosu i co zadziwiajace z Hipy&amp;nbsp;z klasowki&amp;nbsp;... ale po powrocie do domu wyszystko sie zmienilo ... totalan masakra .... w domu byla mama ... zapierdolona jak nigdy juednak sie trzymala ... klocilysmy sie bita godzine ... pozniej cala roztrzesiona poszlam na angielski ... wczesniej poprosilam ja zeby kupila cos do jedzenia ... i jakies piwo .... miala na zakupy dwie godziny i srogo twierdzila&amp;nbsp;ze kupi kilka drobnostek z kartki ... jednak gdy wrocilam do domu zobaczylam ja spiacac a mojego piwa w lodowce nie bylo ... co mnei wyjadkowo zbulwersowalo ... jestem chora wiec nie potrafilam obudzic jej krzykiem ... znalazlam innyn bezdotykowy sposob ... ustawilam muze na fulla ... oczywiscie piosenke ta ktora zawsze mnie podnosi na duchu .... "Mam to przed oczami ..." Molesty ... znaczy sie ona moze nie bardzo podnosi mnie na duchu ale tak lzej mi ze wszystkim przy tym ...&amp;nbsp; po chwilce sie obudzial ... z krzyiem ze mam to sciszyc ... powiedziala ze jewzeli zrobi zakupy to nie ma problemu ... nie przystala na moja prosbe ... wiec sie bardzo zbulwersowalam ... wiec kolejna klotnia gotowa ... byla u mniej jakas kumpela ... a rozmowa z nia byla wzaniejsze odemnie wiec po dluzszej chwili wyszlam z domu i sama zrobilam zakupy a teraz nieodzywam sie do niej slowem ... &lt;/p&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:15900</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/15900.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=15900"/>
    <title>Dekalog Rydzyka ...</title>
    <published>2007-11-08T07:28:54Z</published>
    <updated>2007-11-08T19:04:50Z</updated>
    <lj:music>... niestety brak ...</lj:music>
    <content type="html">&lt;p&gt;&lt;em&gt;Witam wszystkich ... dzionek jakos sie zaczol ... troche sie nie wyspalam ale to nic nadzwyczajnego ... dzis naszla mnie wielka ochota na slodycze ale nie wiem czy sie zkusze ... podobno jestem na diecie a taki grzes toffi albo 3bit&amp;nbsp; nie&amp;nbsp;bardzo do tego pasuje :D .... &amp;nbsp;wlasnie siedze sobie na infoirmatyce i probuje zmusic sie do nauki histori ... chodz tak naprawde sie na swirusie.pl o i wlasnie znalazlam pewna barzdo ciekawa rzecz .... kolejny delkalog ... tym razem Rydzyka ...&lt;/em&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;font size="1"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;1. Ojcem jedynym był, jest i zawsze będzie Ojciec Tadeusz. &lt;br /&gt;2. Nie będziesz miał innych Ojców poza Nim. &lt;br /&gt;3. Pamiętaj, abyś każdy dzień święcił datkiem na konto Ojca Tadeusza. &lt;br /&gt;4.&amp;nbsp;Nie wymieniaj nadaremno Imienia Ojca. &lt;br /&gt;5. Nie zabijaj, chyba, że Żyda, pedała, liberała, zboczeńca albo dziennikarza TVN. &lt;br /&gt;6. Jak cudzołożysz, to tylko po ciemku. &lt;br /&gt;7. Nie kradnj. Bierz przykład z Ojca Tadeusza. &lt;br /&gt;8. Nie pożądaj żony bliźniego swego, chyba że jest rozwódką. &lt;br /&gt;9. Nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego swego, chyba że to dar dla Ojca Tadeusza. &lt;br /&gt;10. Ani żadnej rzeczy, która Ojca Tadeusza jest.&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:15700</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/15700.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=15700"/>
    <title>Bulwersacja na maxa ...</title>
    <published>2007-11-07T20:31:45Z</published>
    <updated>2007-11-07T20:35:07Z</updated>
    <lj:music>"Zapierdalam" Macca Squad</lj:music>
    <content type="html">&amp;nbsp;Dzisiejszy dzien byl naprawde ciezki ... ale zacznij od poczatku ... pierwsze wkurwienie to nagle nawiedzenie mnie przez Przemka i Michala (zwierza) ktory to oto sie popisywal jaki to on fifarafa ... masakra .... wielkie mi halo ... glab do kwadratu ... Drugie wkurwienie ... spotkanie z mama ... czyli jej powrot do domu i draznienie mnei sama swoja obecnoscia ... ona ma chyba jakis taki przeklety dar do wpieniania mnie ...&amp;nbsp; Kolejne wkurwienie ... niby to nie nowosc ale wlasnie dotarlo do mnie to ze Rafal nie dotrzyma obietnicy ktora tak przyzekal ... ze napewno da rade ... ze bedzie na mojej 18stce a co naj smieszniejesze mysli o prezenie dla mnie ... jak by to moglo go zastapic albo nie wiem jak wazne bylo to ... a ja mam to w panskiej ... spytal sie jakie jest moje skryte marzenie ... apropo 18 stki ... co&amp;nbsp;za roznica ...i tak go nie spelni ... bo nie wroci .... ale to nie wszystko ... dzien bylby zbyt piekny zeby skonczylo sie na tym ... do wszystkiego&amp;nbsp;dlozyla swoje&amp;nbsp;5 groszy Paulina .... olewajac mnie poraz kolejny&amp;nbsp;... a jej wytlumaczenie to&amp;nbsp;sms .... w ktorym napisala ze nie bede sie tlumaczyc ... &amp;nbsp; i to ma byc moja najlepsza kumpela ... widze ze mam w niej super oparcie a ona mi bardzo ufa i wogule jestem wazna osoba pisac mi ze pewnie i tak nie chce jej sluchac ... poprostu bosko .... tak na dodatek ... zaraz czaszka mi eksploduje ... to i tak jeszcze nic ... jutro jest czwartek czyli mam historie o ktorej zapomnialam i nic nie umiem .... i jak znam zycie .... jutro Licha bedzie mnie ganiac z walkiem po budze ... czyli utro tez zapowiada sie wspanialy dzien .... ale jest fajnie ... pelen pozytyw ... czym tu sie zalamywac ... przeciez zycie jest piekne ....</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:15463</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/15463.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=15463"/>
    <title>Nie radze sobie !!! ...</title>
    <published>2007-11-06T21:08:02Z</published>
    <updated>2007-11-06T21:08:02Z</updated>
    <lj:music>"K.O. Cham" Peja Trishja</lj:music>
    <content type="html">Ostanio pisalam ze nauczylam sie zyc bez niego znaczy&amp;nbsp;sie bez mego skarba .... ale sie pomylilam po jego ostatnim powrocie zrozumialamz&amp;nbsp;ze &amp;nbsp;to nie mozliwe on jest sensem mego zycia .... &lt;em&gt;&lt;strong&gt;Piesce of my heard missing for him&lt;/strong&gt; ... jak to powiedzial Avril .... i musze jeje przyznac racje ... ostatno zaczelam znow ogladac OTH tym razem 4 serie&amp;nbsp; ... calkiem ciekawa ... podziwiam Peyton ze daje sobie rade z takimi problemami a wlasciwie przezyciami ... jak zwykle podziwiam Brooke ... ale i tak nie lubie Haley ... chodz zazdroszcze jej tego szczescia ... &lt;strong&gt;Always and forever i be there for you ....&lt;/strong&gt; nie wymagam tego od Rafala ... chodz przypuszczam ze on czuje tak jak ja ... wiem jedno on jest sensem mego zycia ... a to co teraz przezywam to nie jest zwykla tensknota ktora przezywalam juz kilka razy ale to cos wyjadkowego cos czego nie podejme sie opisywac ... wiem jedno ... jego ostatnbia wizywa wywarla na mnie wyjadkowe emocje ... nie moge zapomniec jego dotyku jego czulosci jego slow i to sprawia ze nie moge sie na niczym skupic ze mysle tylko i wylacznie o nim ... niewyobrazam sobie dnia bez niego ... tzeraz chodz wiem ze opn jest ze mna ... bnajdrobniejsza rzezc jest wyzwaniem bo wiem ze nie ma go przy mnie ... wstac z lozka to katorga a nie wspomne juz o pojsciu do szkoly albo na miasto ... nawet odeszla mi chec na spotkania ze znajomymi ... z kim kolwiek ... najchetniej zamkla bym sie w pokoju i czekala na jego porwot ...ale wiem ze tak nie moge ... dlatego wlasnie chodze do szkoly o umowilam sie z Prucha i nie olewam znajomych ... poprzez lekki przymus staram sie normalnie funkcjonowac .... &lt;/em&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:15161</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/15161.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=15161"/>
    <title>Dekalog zioma</title>
    <published>2007-10-12T13:45:25Z</published>
    <updated>2007-10-12T13:45:25Z</updated>
    <lj:music>"Czujesz ten smak" Massey</lj:music>
    <content type="html">&lt;i&gt;&lt;b&gt;1.Nie bedziesz brał towaru cudzego pochodzenia&lt;br /&gt;2.Nie wydawaj danych dilera swego &lt;br /&gt;3.Pamietaj zeby palenie sobie zawsze skrecic&lt;br /&gt;4.Czcij zioma zwego i palenie jego&lt;br /&gt;5.Zawsze lufe nabijaj&lt;br /&gt;6.Nie rozsypuj&lt;br /&gt;7.Nie wpadnij&lt;br /&gt;8.Zawsze wciskaj fałszywe nazwiska dzielnicowemu swemu&lt;br /&gt;9.Nie porzadaj chmury zioma swego&lt;br /&gt;10.Ani zadnej dzialki ktora jego jest.&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Dzis na niecie znalazloam taki oto dekalog.... mysle ze kazdy powinien sie z nim zapoznac i go przesztrzegac .... hehe ... no wokocu weekend ... juz nie mogal sie doczekac ... nie wiem jeszcze co bede robila ale wazne jest to nei nie musze jutro isc do szkoly ... co jest dla mnie bardzo wazne ... mozne by powiedziec ... &lt;b&gt;DBWP &lt;/b&gt;... dla tych co nie wiedza OCB to powiem .... &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;DZIEKI BOGU WRESZCIE PIATEK ....&amp;nbsp; &lt;/b&gt;a tak ogolnie to dzis u mnie nuda ... mam w planach odezwac sie do pruchy i wkoncu wyjsc z domu .... pierwszy raz od niepamietam kiedy ... Rafał wczoraj oznajmil mi ze wroci na swieta i ten fakt bardzo mnie zbulwersowal ... ale coz ... musze to przezyc ... &lt;/i&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:15005</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/15005.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=15005"/>
    <title>Z miasta ...</title>
    <published>2007-10-09T12:12:35Z</published>
    <updated>2007-10-09T12:14:08Z</updated>
    <lj:music>"Katharsis" - Doda</lj:music>
    <content type="html">Niedawno wrocilam z miasta ... i teraz slucham jakiejs muzyki chodz nie wiem czy mozna to tak okreslic ... z zadań na dziś musze posprzatac w domu bo maja przyjsc spisywac liczniki od ciepla ... na miescie nie sluchac nic ciekawego jak zwykle kilka idiotow wosi sie w swoich niby suuuper furach .... zali mi ich .... a jesli chodzi o mnie to wszystko zalatwilam ... czyli dowod mam odebrac jakos za poltora miecha ... czyli troche sobie poczekam ... no ale coz to sa skutki naszej polskiej biorokracji .... ale nie narzekajmy ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; A tak ogolnie w moim zyciu nic sie nie dzieieje ... dzis zamin poszlam na miesto zmienilam wyglad bloga ... mylse ze tak jest fajniej ... :D  ... mam w planach na dzis wziac sie jeszcze za historie .... znaczy sie mysle poczyutac troche ... ale nie wiem co z tego wyniknie .... jakos tak zle sie czuje ale to normalne ... zwykle przeziebienie ... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z ciekawszych rzeczy moge jeszcze powiedziec ze wczoraj mialam bardzo mile sny w nocy ... raz niemcy zabili mnie strzelajac mi prosto w serce .... kolejnym razem odrabali mi glowe ... a na koniec dostalam kantem wiatrowki w czolo i krew pociekla mi po twarzy ... pozniej upadlam na snieg ... fajna sprawa ... w kilku wersjach widziec wlasna smierc ...  dzis noc byla spokojna .... moze to przez te Aniolki Charliego .... bardzo fajny filmik polecam wszystkim ... chcyalabym byc taki aniolkiem wyjadkowym jak diament ... ale coz nie mozna miec wszystkiego w zyciu ... hehe ... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio gdy rozmiawialam z Rafalem poruszylam temat jego poprotu ... powiedzial ze wroci jakos za 2 tygodnie ... ale ja nie wiem czemu jednak w to mu nie wierze ... nie brzmial przekonujaco oznajmujac mi to ... moze dlatego ... a moze dlatego ze wiele razu juz slyszalam ze niedlugo wraca .... a zawsze okazywalo sie inaczej ... &lt;br /&gt;Wczoraj bylam u pani Marii Dzierwy .... wlasciwei nic ciekawego mi nie powiedziala z wyjadkiem tego ze najprawdopodobniej bede musiala opanowac cay renesens i Młoda Polskie ... co nie jest ciekawa sprawa ... ale lepsze to niz pozytywizm ... hehe  ...</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:14694</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/14694.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=14694"/>
    <title>Kolejny dzionek</title>
    <published>2007-10-09T08:58:12Z</published>
    <updated>2007-10-09T09:05:17Z</updated>
    <lj:music>"Chce Cie ..." Magda Makalarczyk</lj:music>
    <content type="html">Witam wszystkich pozytywnie nastawionych do życia :D ... dis mam wyjadkowo dobry dzionek bo nie poszłam do szkoly ... i to nie dlatego ze jestem chora albo cos tylko poprostu nie ma dzis lekcji ... znaczy sa 2 ale nie ma ... hehe ... jak narazie dzionek spokojny ... wstalam jakas godzinke temu a teraz siedze przy kompie i sie nudze ... a ogolnie mam zamier isc wkoncu zalatwic ten nieszczesny dowod i pojde jeszcze do plusa bo Rafal o cos mnie tam prosil o jakis kod czy o cos ... dobra ide sie ogranac i wylaze na miasto ... nie bede przeciez w dzien wolny siedziec w domu ...</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:14388</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/14388.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=14388"/>
    <title>Zycie bez niego ...</title>
    <published>2007-10-06T14:51:16Z</published>
    <updated>2007-10-06T14:51:16Z</updated>
    <lj:music>"Zaćmienie serca" Patrycja Markowska</lj:music>
    <content type="html">I znów wyjechał ... zostawiając mnie na pastwę losu ... dlaczego życie jest takie ciężkie ... no ale cóż trzeba sie z tym pogodzić i żyć dalej .... zaczęłam sie przyzwyczajać do tego ze go ciągle nie ma ... to całkiem normalne ... może życia zaczyna sie zmieniać ale niestety bez udziału jego osoby ... wiec tak moje życie wyglądam całkiem normalnie .... dużo nudy ... niestety ale już niedługo coś z tym zrobię ... przestane siedzieć tyle w domu ... w końcu jak Rafała nie było potrafiłam normalnie żyć ... postanowiłam trochę sie wziąć za siebie ... doszłam do wniosku ze nie będę sie odchudzać .... bo to i tak nie mam sensu .. brakuje mi silnej woli .... postanowiłam jednak racjonalnie sie odżywiać ... może czasami wezmę sie za kilka brzuszków ale wątpię żeby było to regularne ... a propo reszty życia to zamierzam sie wziąć za historie bo typiara już zaczyna sie czepiać ... jak na próbnej nie wyjdzie mi hipa to zmienię na wos ... całkiem podobne przedmioty ... jeśli chodzi o moja maturę to podjęła sie jej napisania pani Maria Dzierwa ... mam nadzieje ze będzie okay ... z  planami na dziś to jeszcze nie wiem .... ale nie chce siedzieć w domu bo już chorubki jakieś dostaje w tych 4 kolorowych ścianach ... hehe ... wiec może się odezwę do Łukasza lub może wybiorę sie z Kaśką na browca ... ale jeszcze nie wiem ... co i jak ... jeśli chodzi o jutro to wiem ze idę do babci na obiad i ciasto ... bo babcia robi babkę :D ... Jeśli chodzi o dzień wczorajszy to widziałam sie z Przemkiem ... wypiliśmy po piwku i poplotkowaliśmy trochę ... myślałam żeby zatrudnić sie w wenecji ale nie zrobię tego bo tam nie ma nawet jednego wolnego weekendu ... a to trochę nie ten jak dla mnie ... mój związek z Rafałem to tylko puszczanie sobie dzwonków ... a co najgorsze coraz mniej mi go brakuje ... zaczynam sie przyzwyczajać ze go nie ma ... a to mi sie nie podoba ...</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:14155</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/14155.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=14155"/>
    <title>codziennosc...</title>
    <published>2007-09-21T13:35:43Z</published>
    <updated>2007-09-21T13:35:43Z</updated>
    <lj:music>"Bierz bierz" Sistars</lj:music>
    <content type="html">Ostatnio nic wyjatkowego nie dzialo sie w moim zyciu ... niestety ... znaczy sie Rafal wkoncu wrocil ... ale w niedziele znow wyjezdza ... tym razem do Holandii na dluzej bo na minimum 6 tygodni ... a tak po za tym u mnie to jakos idzie ... zdecydowalam sie pisac mature z Historii ... co mnie troche przeraza ... ostatnio doszlam do wniosku ze musze pisac wiecej sms z bramki zeby zaoszczedzic troche ...dzis bylam w rozmanie ... kupilam kilka drobnostek i wydalam 30 PLN ... jesli chodzi o prawko to jutro mam kolejna jazde ... o 12 co najgorsze ... z planami na dzis to jeszcze nie wiem co i jak ... postaram sie sciagnac do mnie Rafala albo po raz kolejny ja sie do niego wybiore ... wlasnie koncze malowac paznokcie ... i chyba poloze sie spac bo tak kawa mnie jakos zmulila ...</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:13974</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/13974.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=13974"/>
    <title>Jak dlugo ...</title>
    <published>2007-09-09T12:56:08Z</published>
    <updated>2007-09-09T12:59:22Z</updated>
    <lj:music>"Noc mowi mi" Peny i Filia</lj:music>
    <content type="html">Jak długo mozna czekac ... umieram juz z tesknoty za moim kochanie ... mial wyjechadz na gora 2 tygodnie ... nie ma go juz ... 21 dni a wroci dopiero za jakies 4 dni ... juz nie moge bez niego ... dni mi sie dluza wieczine chodze smutna ... czemu to zycie jest taki ciezkie ???  ... masakra jeszcze na dodatek jestem chora znow zlapala mnie angina ... nie moge mowic ... i jest suuuper ... zalozmy ze jest suuuper ... bo tak naprawde jest tragedia ... buuu .... a tak oprocz tego ze tesknie i ze jestem chora to jest jeszcze szkola ... ktora tez nie jest powodem do szczescia ... jak dowiedzialam sie jaki Olka ulozyla mam plan to az mi sie plakac zachcialo ... siedzimy w szkole od 8 do 16 masakra ... od tego tygodnia zacznie sie angielski ... we wtorek i w czwartek ... o 17 bodajrze ... musze dowiedziec jakie z tym prawkiem ... tzn kiedy mam jazdy ... bo juz dawno je jezdzilam ... nie wiem czy jeszcze pamietam jak to sie robi ... ale beda jaja ... hehe ... na ten tydzien planuje isc do dentysty ... odebrac rtg kregoslupa i zrobic kolejna morfolgie ... mam nadziej ze bedzie dobry poziom cukru bo nie wiedzi mi sie jeszcze chodzic do poradni dla diabetykow ... z wazniejszych zeczy ktore zrobilam w mijajacym tygodniu ... to naprzyklad rtg kregoslupa ... sprzedalam ksiazki i wydalam pieniadze ... :D ... cala ja juz jestem bez grosza ... przynajmniej taka opcje zna rodzinka tak prawde mowiac to w portwelu mam jeszcze kase na dobra imprezke ale nie mam gdzie tego wydac ... jak narazie ... czekam na okazje :D ... a i wybralam sobie wkoncu temat na maturke chodz nie wiem czy dam sobie z nim rade &lt;br /&gt;"Jednosta wobec zbiorowosci w ujeciu dwoch wybranych epok. rozwaz problem" ... &lt;br /&gt;ogolnie to nawet nei wiem jakie epoki wybiore ... nie wiem nic ... nie mam pojecia jak sie za to zabrac ... ale bedzie gitez ... nie moze byc inaczej ... hehe ... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;trzeba wierzyc w siebie ... reszta sie jakos ulozy ... przynajmniej tak mam nadzieje ... hehe ... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a tak ogolnie to wszystko po staremu wszystko mnei boli umieram i tesknie czyli w normie ... hehe ... wlasnie zapytalam sie jaki temat na maturce mial david moze sobie odkupie jego dzielo chodz nie wiem czy to dobry pomysl bo to moze byc zawysoki poziom jak dla mnie ... hehe ... ale zobaczymy co da sie zrobic ... hehe ... &lt;br /&gt;dzisiaj wyjadkowo nie byla ma obiedzie u babci na kopytkach tylko starsza zrobila schabowe ... cos tam zjadla ale nie zaduzo bo nie moge jesc tak mnei gardlo boli ... zreszta mowic tez nie moge ... a to nei jest za ciekawa sprawa ... ale coz takie zycie ... &lt;br /&gt;Wczoraj bylam umowiona z prucha ale mnie pipa wystawila co sprawilo ze caly wieczor spedzilam w lozku przed tv ... ogladajac nianie i kryminalnych ... na dzis mam podobne plany jak wczoraj czyli ... tv no moze przemysle dotkniecie zeszytow szkolnych ale jeszcze powaznie przemysle ta decyzje ... hehe ...</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:13697</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/13697.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=13697"/>
    <title>znowu szkola ...</title>
    <published>2007-09-05T05:53:19Z</published>
    <updated>2007-09-05T05:53:53Z</updated>
    <lj:music>"Moje serce" - Marika</lj:music>
    <content type="html">no ostatnio dzionki jakos leca ... pobutka o 6 na 8 do budy i zwykla rutyna ... wczoraj po lekcjach poszlam do lekarza aby dala mi skierowanie na rtg kregoslupa i jak na zlosc zemdlalam przy lekarzu ... a teraz musze chodzic od lekarza do lekarza ... dzis mialam morfologie i badany poziom cukru jutro wyniki i do lekarza ... masakra ... a jaeszcze jak na zlosc przeziebienie mnie rozbiera juz ledwo co mowie ... to jest tragedia ... za niedlugo ide do szkoly chodz mi sie nie chce ... a tak ogolnie to nuda ... ciagle mnie cos boli i starsznie tesknie za rafalem ... i jest przetoka ...</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:13566</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/13566.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=13566"/>
    <title>Wkurwienie ...</title>
    <published>2007-08-29T18:07:00Z</published>
    <updated>2007-08-29T18:07:00Z</updated>
    <lj:music>"Zapragnij mnie" Boys</lj:music>
    <content type="html">dzis dowiedzialam sie ze z mojego remontu nici ... chodz byly wielkie plany ... jestem wsciekla ... jakby tego bylo malo matka znow sie opila i plotla trzy po trzy podnoszac mi adrenaline ... Rafal ma do mnie pretensje ze nie mowie co mi jest typu czemu jestm zla ... ale po jakiego chuja mam go wkuriac ??? on wystarczajaco jest zdolowany tym ze tam siedzi ...  i nie wiadomo kiedy wroci ... zalamka totalna ... jedyna rzecza ktora mi sie dzis to byla jazda ... nawte ciekawie mi to szlo ... tylko co z tego ... wieczorem mam zamiar isc z lukaszem na jakiegos browca tak na uspokojenie ... chodz nie wiem czy to pomorze ...</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:13296</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/13296.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=13296"/>
    <title>Bulwersacja ...</title>
    <published>2007-08-27T09:12:49Z</published>
    <updated>2007-08-27T09:12:49Z</updated>
    <lj:music>"co moge Ci dac" RMX</lj:music>
    <content type="html">Normalnie chyba sie zezloszcze na pruche ... nigdy nie ma dla mnie czasu ...  nie pamietam czy juz pisalam o tym iz Rafal ostatnio zakomunikowal mi iz wroci pod koniec wrzesnia co mnie strasznie zbulwersowalo ... a to nie byla mila rzecz ... moj sposob na odreagowanie byl prosty ... dzien 1 wypad do raju z Katarzyna kilka piw male vodeczki i juz bylo okay .... dzien 2 ... kilkanascie piwek z Kaska Pazurem i Piotrem (jaki on jest pusty to masakra) ... ZYCIE JEST CIEZKIE ... hehe ... a tak oprocze tego to calkiem w normie ... tak jakby przypominam sobie ze nei dlugo szkola co tez nie jest powodem do zadowolenia ... ale oczywiscie wszystko ma swoje dobre i zle strony ... plusem poczatku szkoly bedzie wypelnienie dnia co mi sie bardzo przyda ale z drugiej strony znowu ta katorga pobutka o 6 rano ... pozraka ... kolejna monotonia ... dzis podjelam wstepna informacje iz pisze mature z historii ... przynajmniej jedny przedmiot krory ujdzie w tloku ... ale bede musiala duzo harowac zeby wyjsc na prosta ... boi z hipa to za ciekawie nie jest przeedewszystkim ostatnimi czasy ... polski tez kuleje ... oj cienko widze moja mature ... w tym roku bedzie zapierdal ... masakra ... a tak oprocz tego to doszlam do wniosku ze jestem sknera .. hehe ... mam kase (bo Rafal mi oddal czesc) ale nie chce jej wydac na paznokcie bo mi szkoda ... dzisiaj musze isc na zakupy ... znaczy sie musze kupic sobie karte do tela i pigulki bo od dzis powinnam zaczac brac ... znaczy sie nie powinnam a zaczne ... mysle tez zeby kupic juz zeszyty i kretki do szkoly ale nie wiem czy znajde na to wene ... jesli chodzi o Pruche to od dluszego czasu propbuje je zwerbowac do siebei na jaksa kawe ciasto albo ogolnei na plotki ale zawsze czas ja goni inne spotkania i jest lipa a moze nawet i dupa ...  wkazdym badz razeie nie podoba mi sie to ... no ale coz musze sie z tym pogodzic i zyc dalej ... a jesli chodzi o dalsze zycie to sa plany na calkiwiet przemeblowanie mojego pokoju ale to niestety dopiero tak w styczniu moze w lutym ... od niedawna tzn od przedwczoraj zaczelam ze starsza rozmaiac o zaszyciu jej zeby juz nie pila i jakos dziwnie brakuje jej argumentow ... tak jakby chciala sie zgodzic ale nie potrafila sie do tego przyznac ... hehe ... milo by bylo gdyby sie udalo ... ale wszystkiego raczej nie mozna miec ... od stycznia mamusia chce jechac spowrotem do niemiec tak do siawt jednak nie tam gdzie byla wczesniej ... z nowinek w moim zyciu mozna jeszcze powiedziec ze wkoncu mam meble w kuchni i mamuska pomalowala swoje pokoje ... o mnei jak zwykle zapomniala no ale coz taki moj los ... hehe ... nie wystarczajaco ze zostalam pozbawiona TV i DVD to jeszcze malowanie mnie ominelo ... a tak na marginesie to postanowilam ze zaczynam cwiczyc ... chociaz tak 100-150 brzuszkow dziennie bo po tym sleinie tak przytylam ze az wstyd na ulice wyjsc ... przynajmniej wedlug mnei tak jest ... a jesli chodzi o diete to sniadanie bede jadla normalnie tak jak dotychczas a jesli chodzi o reszte dnia to na owocach ... a i po 18 tylko herbata ... zero jedzenia ... moze dam rade zrzucic cociaz 2 kg ... tak prawde mowic nie chodzi mi o wage lecz o odpowiedni wyglad ... dobra koncze bo ostatnio wyszlam z wprawy rozpisywania sie na klawiaturze ... co prawda nei wiedziec czemu wyszlam z wprawy ale prawde mowica to juz torszke rece mnie bola ... a wlasie wspominalam ze mam powazne skrzywienie kregoslupa i bede chodzic na rehabilitacje ??? chyba tak ... wiec koncze ...</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:12850</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/12850.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=12850"/>
    <title>Dzionki jakos mijaja ...</title>
    <published>2007-08-24T09:25:26Z</published>
    <updated>2007-08-24T09:25:26Z</updated>
    <lj:music>"Mielno" 4P i Onil</lj:music>
    <content type="html">Chodz bez niego jest ciezko daje sobie rade ... wkoncu zycie sie na nim nie konczy ... najgorsze jest to ze nei mam co robic wieczorami i o 22 juz lulam ... dzis chcialabym wyskoczyc do xface ale nie wiem jak z flota ... wiecznie jakies problemy ... naszczescie nie wielkie ... duzym problem jest bol kregoslupa ale musze jakos z tym zyc ... a latwo nie jest ... wczoraj neiofiocjailnei obrazilam sie na rafala ... gdyz on doszedl do wniosku ze go tak jakby doluje ... tzn slowa typu tesknie ... brakuje mi Ciebie ... chce zebys byl przymnie ... smuca go i on niue chce ich slyszec ... postanowilam wiec pomoc mu w tych ciekich chwilach rozlaki nie pisze z nim wcale badz tak tylko na odwal sie ... ostatnio zaczelam nie wiedziec czemu wracac myslami do strych czasow a wlasciwie do brzesk i Artura ... niby nei chcialabym z nim byc ale jakos tak czesto go wspominam nei wiemdziec czemu ... buszuje w mojej glowie ... zauwarzylam tez ze Rafal coraz bardziej i coraz czesciej dziala mi na nerwy ... i to bardzo ... coraz czesciej jego slowa mnei wkurwiaja ... badz bola ... nie wiem co mam z tym zrobic ... wmawiam sobie ze jak wroci bedzie inaczej ... jednak nie wiem dlaczego nie wierze w to ... mam wrazenie ze wszystko miedzy nami sie rozpada a ja nie wiem co z tym zrobic ... Boze co ja pisze ... jaka masakra ... co to ma wogole byc .... zmartwienia rozwydrzonej nastolatki ??? masakra !!!</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:12698</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/12698.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=12698"/>
    <title>Znów go nie ma ...</title>
    <published>2007-08-20T07:57:05Z</published>
    <updated>2007-08-20T07:57:05Z</updated>
    <lj:music>"Nie daj sie zrobic w Ch*j" 2cztery7</lj:music>
    <content type="html">Znow sobie pojechał ... wyjechal wczoraj a ja juz tesknie ... wczoraj zrobil mala imprezke urodzinowa ... tzn Maciek ukradl z intyera kilka flaszek ktore pozniej wypilismy ... nawet nawet ta wodka polska :D ... rafal jak zwykle wypil za duzo ... musialam go pakowac ... i jak to bywa ... nie wrzucilam mu polowy rzeczy ... jego peszek ... hehe ... ma wrocic za 2-3 tyg. zobaczymy kiedy wroci ... jak narazie dzis to jedyne co zdarzylam zrobic to sie ogarnac i wypic kolejna kawe ... a zamierzam jeszcze isc na miasto ... ale tak na torche ... Dzis przydaloby sie tez zadzwonic do Katarzyny ale jakos tak nie moge sie zebrac ... bo brak funduszy ... a ogolnie u mnei to po staremu czyli nuda ...</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:12395</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/12395.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=12395"/>
    <title>Prawko ...</title>
    <published>2007-08-14T13:22:19Z</published>
    <updated>2007-08-14T13:22:19Z</updated>
    <lj:music>"O Tobie" Lerek</lj:music>
    <content type="html">Wczorajszy dzien pelen nowosci ... znaczy sie .. zapisalam sie na prawko ... na juliusza ... wczoraj mialam tez pierwsze zajecia ... tzn wyklady ... wplacilam juz 1000 PLN ... w tym tygodniu musze zrobic jeszcze badania lekarskie ... pozniej poszlam do Rafala jednak najpierw zjadlam ta obrzydliwa kanapke z placu wolnosci ... odwiozl mnie o 24 do domu samochodem swoim ... co jest dziwne ... przez caly dzien wczoraj nic nie pil ... to az nie normalne ... dzis poczatek dnia lajtowy .... tzn wstalam prysznic sniadanie ... zakupy ... oodiwedziny babci ... dorobilam sobie klucze ... zaraz ma mnie odwiedzic Katarzyna ... a wieczor bedzie srogi ... o 17 na kury z prawka a o 19 na angielski ... i jest nie ciekawie ... ale musze o przezyc ... jeszcze na dodatek dzis mi zablokowali konto ... a jak narazie nei mam floty ... i jest masakra ...</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:12113</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/12113.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=12113"/>
    <title>Ślesin ...</title>
    <published>2007-08-12T08:34:00Z</published>
    <updated>2007-08-12T08:40:31Z</updated>
    <lj:music>"Rusz Tylkiem" Bez Cenzury</lj:music>
    <content type="html">Ale pokoleji ... najpierw trzeba uregulowac informacje ... tzn Urodziny Pruchy ktore odbyly sie 31 ... dzien przed jej wyjazdem w Gory coi sprawilo ze bawilismy sie krotko ... ale i tak bylo fajnie ... pozniej zostalo kilka dni do mojego wyjazdu wiec zaczely sie przygotowania ... np picie ze Słaba :D .... chodz nie wiele razem wypilismy to i tak nie bylo zle ... &lt;br /&gt;&lt;a href="http://pics.livejournal.com/czarna/pic/0005cy97/"&gt;&lt;img src="http://pics.livejournal.com/czarna/pic/0005cy97/s320x240" width="320" height="240" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;4.08 byl wyjazd ze zduni o co ciekawe o 15.40 ... chodz mielismy wyjechac rano ... bylo naprawde fajnie ... przez caly tydzien ... tylko jedna klotnia co prawda nie byla drobna ale juz jest dobrze ... jezeli mialabym bym w kilku slowach opisac moje wakacje to tak ... rekax plaza goraca slonce seks alkohol i komary ... mnostwo komarow ... hehe ... tylko raz byla lipna pogoda bo byla sroga burza ... ale ... z Rafalem sprawilismy ze i tak bylo milo :D ... wczoraj wrocilam przed 12 ... odespalam poprzednia noc ktorej nie przespalam przez walke z komarami ... ktora na dodatek przegralam ... wstalam i wyszlam z Qujawa ... przetoka jak cholera ... szkoda gadac ... a dzis ide na Kopytka :D :D :D :D ... z czego jestem bardzo uradowana ... a wieczorkiem spotkam sie z Kaska Słaby ... wkoncu ... chcialabym sie zobaczyc z moim Kochanie ale nie wiem jak to wyjdzie ...</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:czarna:12017</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://czarna.livejournal.com/12017.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://czarna.livejournal.com/data/atom/?itemid=12017"/>
    <title>Wkońcu ...</title>
    <published>2007-07-30T08:01:05Z</published>
    <updated>2007-07-30T08:01:05Z</updated>
    <lj:music>"Nigdy nie zapomne" - Bezienni</lj:music>
    <content type="html">Ostatnio nie pisałam bo moj komp znowu szwankuje ... nic mi nie dziala ... internet tez ledwo co chodzi ... jest masakra ... w moim zyciu ostatnio nic sie nie zmienilo ... dzien jak codzien ... moja mamusia wkoncu wrocila i dziala mi na nerwy ... ciagle pije a ja musze sie z nia urzerac ... ostatni weekend byl srogi ... w piatek pojechalam do burzeniana z Rafalem do jego kumpla z wojska ... wrocilismy od niego dopiero okolo 16 w sobote (chodz odwiedzilismy go w piatek) ja weszlam do domu lekki ogar i na 18stke do Anety ... kupilam jej niedobre wino ... to ze niedobre to przez pomylke ... :) bylo bardzo fajnie .. nawet miarowe towarzystwo ... wszystkich znalam ... ale jednak bawilam sie krotko tam bo o 21 przyjechal po mnie Rafal i pojechalismy do niego ... na party we dwoje :D ...  ... wczoraj bylam u mojego Kochanie ... i co mnie strasznie zdziwilo ... maoj matka tam przyjechala ... wraz z Michalakiem ... pozniej zaczol padac deszcz ... a mnie ogarnela glupawka ... zachowywalam sie jak jakjis niedorozwoj ... ale bylo fajnie ... nawet bardzo ... pozniej wrocilismy do niego ... on zjadl swoje fuuj flaczki i poszlismy na piwo ... pozniej wrocilimy na male co nie co do niego ... :) bylo milo ... bardzo milo ... o 21.40 wrocilam do domu zeby wypic z michalakiem ktor na mnei czekal ... chodz dobrze mi sie z nim siedzialo to zalowalam ze nie ma przy mnie Rafala ... ja sie chyba uzaleznilam od niego ... a jak narazie jedyne plany na dzis ... to wypad na miasto z Katarzyna Słaby jesli sie dzis obudzi ... i moze male spodkanie z moim Skarbem ... wstalam rano z mysla ze sie odchudzam od dzis ... ale nie wiem czy mi to sie uda ... juz nie wierze w siebie ...</content>
  </entry>
</feed>
